11 niezłych i popularnych seriali, których nie zamierzam obejrzeć (LISTA)

11 niezłych i popularnych seriali, których nie zamierzam obejrzeć (LISTA)

Są takie seriale, które wypada znać, jest o nich głośno i o ile nie zawsze zbierają wyłącznie pozytywne opinie, to wywołują silne emocje. Przykłady? Gra o Tron, South Park, Przyjaciele… Te akurat widziałam (chociaż z South Parkiem nie jestem na bieżąco i skończyłam z jego oglądaniem parę lat temu), ale są i te, które oglądało bardzo dużo ludzi i często pojawiają się w rozmowach. A ja widziałam maksymalnie parę odcinków albo w ogóle nie planuję ich nadrabiać – celowo. 

Poniżej znajdziecie moją subiektywną listę seriali, których nie zamierzam oglądać z uzasadnieniem, procentowym oszacowaniem szans, że może jeszcze to obejrzę i zwiastunami. Czekam na Wasze propozycje 🙂

Dodam jeszcze, że nie zawsze są to złe seriale – czasami jest to kwestia obsady, czasami tematyki, a czasami nie oglądam ich z przekory!

Vampire Diaries (Pamiętniki wampirów)

Liczba odcinków: 154 odcinki (7 sezonów), nadchodzący ósmy sezon będzie ostatnim

Stacja: The CW

Obsada: Nina Dobrev, Paul Weasley, Ian Somerhalder, Steven R. McQueen

Opis fabuły: Akcja serialu rozpoczyna się od tego, że rodzice 17-letniej Eleny i je 15-letniego brata giną w wypadku samochodowym. W nowym roku szkolnym rodzeństwo nadal nie może poradzić sobie ze stratą rodziny, ale w szkole napotykają niezwykle ciekawą postać tajemniczego Stefanem (Paul Wesley). W małym miasteczku Elena waha się między dwójką braci wampirów: pokojowo nastawionym do ludzi Stefanem i bardziej brutalnym i agresywnym Damonem.

To nie tak, że nie lubię wampirów – takie True Blood od HBO naprawdę mi się podobało i dotarłam nawet do tragicznego finału serii. Ale Vampire Diaries odrzuca mnie samym konceptem: dwójka wampirów konkurujących o jakąś nastolatkę z problemami? I do tego te wampiry już nie mają co robić, tylko wiecznie się uczyć? I w sumie bycie wampirem do przez większość czasu plusy, a nie minusy? Dziękuję, ale nie 😛

PS: Komentarz o ładnych ludziach zupełnie do mnie nie trafia, nikt z głównej trójki bohaterów nie jest w moim typie.

Szanse, że obejrzę: 5%

 

Pushing Daisies (Gdzie pachną stokrotki)

Liczba odcinków: 22 odcinki (dwa sezony)

Stacja: ABC

Obsada: Lee Pace, Anna Friel, Chi McBride

Opis fabuły: bohater to miły gość (to chyba jego najlepsze określenie), który zajmuje się wypiekaniem ciastek. A po pracy specjalizuje się w zmartwychwstawaniu i przywracaniu ludzi do życia i rozwiązywaniu spraw morderstw.

Ten serial zebrał niezłe opinie krytyków, posiadał ciekawy koncept i nawet obejrzałam parę odcinków, ale… No właśnie, ale – wszystko jest tu takie w pewien sposób naiwne i uproszczone. Zupełnie do mnie nie trafił ten klimat i główny wątek fabularny. I nawet dobre oceny innych tego nie zmienią. Dla mnie ten serial pozostanie martwym 😉

Szanse, że obejrzę: 0%

Scandal (Skandal)

Liczba odcinków: 90 odcinków (5 sezonów), nowy sezon z 16 odcinkami w 2017 roku

Stacja: ABC

Obsada: Kerry Washington, Darby Stanchfield, Katie Lowes, Guillermo Díaz, Jeff Perry, Joshua Malina, Tony Goldwyn, Bellamy Young

Opis fabuły: kolejny serial z „Shondalandu” czyli od kobiety, która zapewniła stacji ABC większość ostatnich hitów (Grey’s Anatomy, How to Get Away with Murder). Tym razem w roli głównej bohaterki mamy Olivię Popę. Jest zawodową „załatwiaczką” (?) problemów. Gdy prezydent, jakiś polityk lub wysoko postawiony biznesmen ma pewne rzeczy wymagające zmian i naprawy – zgłaszają się do niej i jej zespołu. I problem magicznie znika.

To jeden z seriali, które można oglądać jak typowe guilty pleasure. Mieszają się tu sprawy odcinka z większym wątkiem głównym i całość najbardziej przypomina właśnie How to Get Away with Murder moim zdaniem. Obejrzała z 2 albo 3 odcinki, ale serial mnie nie porwał. Brakowało w nim moim zdaniem wyrazistych postaci, ale być może rozkręcają się w przyszłych odcinkach. Jest duża szansa, że kiedyś do tej produkcji powrócę. Pytanie tylko – kiedy? 🙂

Szanse, że obejrzę: 25%

Modern Family (Współczesna rodzina)

Liczba odcinków: 171 odcinków (trwa emisja 8. sezonu)

Stacja: ABC

Obsada: Ed O’Neill, Julie Bowen, Sofia Vergara, Ty Burrell, Jesse Tyler Ferguson, Eric Stonestreet, Rico Rodriguez

Opis fabuły: To chyba najchętniej nagradzana i wyróżniana komedia ostatnimi laty. Opowieść o nie do końca typowych rodzinach mieszkających na przedmieściach to kalejdoskop ciekawych postaci: Rodzice Phil i Claire chcą, aby ich trójka dzieci była wychowana w duchu szczerości i zrozumienia. Ale córka stara się bardzo szybko urosnąć, syn jest aż za mądry, a najmłodszy z rodzeństwa… bardzo hałaśliwy. Ojciec Claire, Jay i jego latynoska żona Gloria wychowują razem dwójkę dzieci. Syn Jay’a Mitchell to gej i razem ze swoim partnerem Cameronem adoptowali małą dziewczynkę z Azji. Cała grupa tworzy ogromny mix kulturowy – taki, jaka właśnie jest sama Ameryka.

Uważam, że to świetny serial. I naprawdę warto go oglądać. Szczególnie, że występuje tu między innymi Ed O’Neill czy Sofia Vergara. Problemem jest to, że raczej nie jestem „family person” i oglądanie takich produkcji o wpadających do siebie sąsiadach i tłumach dzieci to dla mnie horror, a nie komedia. Więc zamiast się stresować, wolę pooglądać kolejne wesela w Grze o Tron albo ostatnio ratowanie miasta przez Supergirl 😉

Szanse, że obejrzę: 2%

Suits (W garniturach)

Liczba odcinków: 86 odcinków (7. sezon w 2017 roku)

Stacja: USA

Obsada: Gabriel Macht, Patrick J. Adams, Rick Hoffman, Meghan Markle, Sarah Rafferty, Gina Torres

Opis fabuły: Mike Ross odpadł na studiach i na dodatek ucieka przed konsekwencjami dealu narkotykowego. Trafia na rozmowę w jednej z najlepszych kancelarii w Nowym Jorku zajmującej się (nie jestem prawnikiem więc nie wiem jak to dokładnie określić, jeśli piszę źle, dajcie mi znać w komentarzach!) legal closers, czyli domykaniem spraw sądowych. Harvey Specter prowadzący praktykę ma już dość nudnych i podręcznikowych absolwentów uczelni i daje szansę Mike’owi. W końcu – nie każy jest tak inteligentny i posiada fotograficzną pamięć. Razem tworzą zespół, któy nigdy nie przegrywam chociaż Mike ma jeszcze sporo do nauczenia się odnośnie prawa.

To jeden z luźniejszych seriali prawniczych (w końcu robi go stacja USA), gdzie nawet ważniejszy niż sprawy jest humor. Raczej nie oglądam seriali prawniczych poza How to Get Away with Murder (ale tam samego prawa praktycznie nie ma), ale może one day obejrzę i to?

Szanse, że obejrzę: 10%  (było 1%, ale znowu obejrzałam zwiastun i w sumie nie wygląda to tak źle)

The Good Wife (Żona idealna)

Liczba odcinków: 156 odcinków (7 sezonów, serial zakończony)

Stacja: CBS

Obsada: Julianna Margulies, Chris Noth, Matt Czuchry, Christine Baranski, Archie Panjabi, Alan Cumming, Josh Charles, Makenzie Vega

Opis fabuły: Alicia to tytułowa żona idealna. Zrezygnowała z pracy na rzecz wychowania dzieci i zajęcia się domem, ale gdy jej mąż, prokurator generalny hrabstwa Cook podaje się do dymisji z powodu skandalu korupcyjnego i seksualnego – bohaterka po 13 latach postanawia wrócić do zawodu adwokata. I szybko okazuje się, że wcale nie będzie tak łatwo. Zwłaszcza, że współwłaścicielem firmy jest Will, dawna studencka miłość bohaterki.

Naprawdę chciałam to obejrzeć i się starałam. I to nie raz, a dwa razy. Zawsze odpadałam po paru odcinkach i nawet obecność Archie Panjabi, którą bardzo lubię, nie utrzymała mnie przy serialu. Ot, za dużo prawa na raz chyba 🙂

Szanse, że obejrzę: 5%

 

Unbreakable Kimmy Schmidt

Liczba odcinków: 26, trzeci sezon ukaże się w 2017 roku

Stacja: Netflix

Obsada:  Ellie Kemper, Tituss Burgess, Carol Kane, Jane Krakowski

Opis fabuły: Kimmy Schmidt żyła w podziemnym bunkrze przez 15 lat, sądząć, że wydarzyła się apokalipsa i cóż, świata już nie ma. Gdy jednak zostaje uratowana przez służby specjalne, przeprowadza się do Nowego Yorku. Wynajmuje pokój, rozpoczyna pracę jako opiekunka do dziecka żony miliardera. I pomimo licznych problemów zawsze pozostaje uśmiechnięta i optymistyczna.

Kolejny serial, tym razem Netflixa, który naprawdę chciałam obejrzeć, ponieważ bardzo spodobał mi się zwiastun. No i tak obejrzałam pierwszy sezon (Jane Krakowski jest świetna), tyle tylko, że to nie mój typ humoru. Z seriali komediowych wolę Episodes, House of Lies, starych, dobrych Friendsów i How I Met Your Mother. Ale jeśli Wam się spodoba po pierwszym odcinku – oglądajcie, bo to jest świetne!

Szanse, że obejrzę: 0%

Sons of Anarchy (Synowie anarchii)

Liczba odcinków: 72 odcinki, serial zakończony po 7. sezonach

Stacja: FX

Obsada:  Charlie Hunnam, Katey Sagal, Mark Boone Junior, Kim Coates, Tommy Flanagan, Theo Rossi, Dayton Callie

Opis fabuły: Synowie Anarchi znani jako SAMCRO to klub motocyklowy prowadzący działalność oficjalną i tą „troszkę” mniej w małym mieście Charming. Prowadzą warsztat, zajmują się handlem broni i dodatkowo są powiązani z produkcjami porno. Grupie przewodzi Clay, a jego pasierb jest ważnym członkiem klubu, który jednak kwestionuje działanie SAMCRO, szczególnie po znalezieniu dziennika swojego ojca. Konflikt pomiędzy bohaterami oczywiście narasta.

Widziałam parę odcinków i pewnie do tego wrócę, ponieważ serial jest klimatyczny i ma dobrą obsadę. Mój główny problem to to, że podczas jego oglądania muszę odstawić swój feminizm na półkę i przestać się denerwować przy niektórych scenach. Ale jest małe miasteczko w USA, motocykle i dobra obsada – do tego serialu w wolnej chwili raczej wrócę 🙂

Szanse, że obejrzę: 45 %

Dziewczyny (Girls)

Liczba odcinków: 62 odcinki (6. sezon będzie w 2017 roku)

Stacja: HBO

Obsada: Lena Dunham,  Allison Williams, Jemima Kirke,  Adam Driver, Zosia Mamet, Alex Karpovsky

Opis fabuły:  Nagradzany serial HBO o młodych kobietach, pokazujących ich życie bez „koloryzacji” i upiększania. Hanna aspiruję na pisarkę, ale rodzice kończą ze wspieraniem jej finansowo, Marnie jest asystentką w galerii sztuki i zastanawia się nad swoim związkiem, czy to już to do końca świata, a może nie? Oprócz tej dwójki na ekranie śledzimy również losy Jessy, która pragnie odnaleźć sens życia i Shoshanny, która chce w końcu przestać być dziewicą.

Ta produkcja jest w tak samo dużym stopniu komedią, co dramatem. To raczej słodko-gorzka opowieść o zagubionym pokoleniu, które nie potrafi się odnaleźć i boryka się z problemami, które nie do końca rozumie pokolenie ich rodziców. Nie obejrzę tego serialu z prostego powodu – wierzę, że czasami trzeba odłożyć swoje problemy na bok i działać i o ile nie odpowiadamy za to, z czym się urodziliśmy, to od nas zależy, jak skończymy i nie powinniśmy o to mieć pretensji do nikogo. W końcu – świat nie jest nam nic winny. Dlatego oglądając fragmenty serialu miałam raczej minę „are you fucking kidding me” niż cokolwiek innego. Ot nie mój świat, nie moje problemy i tak już chyba zostanie 😉

Szanse, że obejrzę: 1%

Doctor Who (Doktor Who)

Liczba odcinków: to skomplikowane

Stacja: BBC

Obsada:  Matt Smith, David Tennant,  Jenna Coleman, Karen Gillan, Billie Piper, Peter Cappaldi, Paul Kasey, Nicholas Briggs

Opis fabuły: tytułowy Doktor to jeden z symboli Wielkiej Brytanii. W sumie jedyny jego konkurent brytyjski jeśli chodzi o seriale to Sherlock Holmes. Chociaż jeśli chodzi o ilość odcinków i czas kręcenia (zaczęło się w 1963 roku) to Doctor Who nie ma sobie równych. W serialu w rolę Doktora wcielało się wiele bohaterów, a sama postać to pochodzący z planety Gallifrey, mający ponad 2000 lat Time Lord. Podróżuje przez czas i przestrzeń w statku zwanym TARDIS (akronim Time and Relative Dimensions In Space) ze zmieniającymi się towarzyszami. Co pewien czas przechodzi regenerację (czyt. zmienia się też aktor). Główny cel Doktora to jakżeby inaczej – uratować świat!

Rozumiem, że serial może się podobać i nie bez powodu ma ogromną bazę fanów. Ale podobnie jak w przypadku Gwiezdnych Wojen (nie bijcie mnie za to!), zupełnie nie czuję tego hype’u. Próbowałam kiedyś obejrzeć parę odcinków, ponieważ akurat leciały w TV i nie mogłam się do tego przekonać. A przecież lubię brytyjskie seriale, na dodatek science fiction to coś co lubię najbardziej. A szanse, na to, że kiedyś nadgonię cały serial są znikome. Wiem, czym jest TARDIS i potrafię rozpoznać towarzyszki doktora, ale na tym się chyba skończy. Plus, tak duża ilość odcinków (nawet, jak wezmę tylko ostatnich Doktorów) przeraża przy tak małej ilości czasu wolnego.

Szanse, że obejrzę: 10%

Poniżej świetny, fanowski zwiastun 🙂

Mr. Robot

Liczba odcinków: 22 odcinki, zapowiedziany na 2017 rok 3. sezon

Stacja: USA

Obsada:  Rami Malek, Carly Chaikin, Portia Doubleday, Martin Wallström, Christian Slater,  Stephanie Corneliussen

Opis fabuły: Główny bohater to zamknięty w sobie Elliot. Cichy i spokojny, ma problemy z wyrażaniem emocji i nie lubi być w centrum zainteresowania. Nie ma również zbyt dobrej opinii o społeczeństwie i wielkich korporacjach (sam pracuje w dużej firmie i posiada bardzo duże zdolności techniczno-hakerskie).

To serial, którego widziałam cały pierwszy sezon. I nie zrobił na mnie aż tak dużego wrażenia, jak na krytykach. Po pierwsze irytuje mnie główny bohater i nie przepadam za osobami, które żyją hasłami fuck the system itp. Dodatkowo brakowało mi tu większych ról kobiecych. Końcówka pierwszego sezonu trochę polepsza mój odbiór Mr. Robot,  ale nie na tyle, żebym od razu oglądała drugi sezon. Podobno jest lepszy niż pierwszy więc nie mówię nie, tylko przed tym będzie jeszcze mnóstwo innych produkcji…

Szanse, że obejrzę: 15%

To tyle, jeśli chodzi o moje typy. Oczywiście lista mogłaby być o wiele dłuższa, bo nie zamierzam też oglądać przykładowo ER (Ostry dyżur), całej serii CSI itp. A jakie są Wasze typy? 🙂

  • Scob Scobowski

    Racja, Mr.Robot śmierdzi.
    NATOMIAST: o Doktorze mówiłem i myślałem tak samo – widząc kilka odcinków w TV na SciFi albo innym AXNie..
    Minęło kilka lat, wyemitowano kilka sezonów „współczesnego” Doktora…
    Testowo, kupiłem promocyjnie „pierwszy” 😉 sezon, włączyłem… pierwsze trzy odcinki męczyły – aż załpałem klimat. Następnie obejrzałem je ponownie 😉
    Dzięk Doktorowi – moja -nie-sajfajowa- żona jest fanką seriali SF, a Doktorka znamy od deski do deski.

Comments are closed.